Początek roku wskazywał, że kolejny sezon nadciągnie wielkimi susami. Zdawało się, ze przyroda nawet nie zdążyła na dobre zapaść w zimowy letarg, a już nadszedł czas się z niego wybudzać. Pogoda niestety ma jednak to do siebie, że lubi zaskakiwać i tak też się stało. Brutalny atak „bestii ze wschodu” skutecznie przyhamował rodzące się we mnie nadzieje na szybkie nadejście wiosny. Takiej zimy nie było w Polsce od kilku lat. Fakt ten nie ukrywam delikatnie mnie zdołował. Przez ostatnie lata zmuszony byłem walczyć z Islandzkimi zamieciami śnieżnymi, wiatrem i zimowymi ciemnościami i kiedy w końcu miałem od niej odetchnąć i cieszyć się wiosenna aurą od początku sezonu, zima znowu dala mi się we znaki.

Nie zrozumcie mnie źle nie mówię tutaj o śniegu czy ujemnych temperaturach bo do tego jestem przyzwyczajony, mowie o totalnym bezrybiu które wraz z pierwszym śniegiem zawitało do mojego wędkarskiego świata. Nastał mroczny okres w którym 20 cm pstrąg cieszy jakby to była 50.
Ryby się przede mną pochowały, a ja z każdą kolejną wyprawą nabierałem przekonania , że wisi nade mną jakieś fatum. Inni przecież łowią – tak przynajmniej mówili, a co ze mną? Spadek formy?, kormorany?, woda pośniegowa? Bez wątpienia była to mieszanka kilku czynników. Czynników, które zachwiały wiarą w moje wędkarskie umiejętności na dobre kilka tygodni. Nie poddawałem się jednak.

Z uporem obławiałem kolejne to odcinki Bystrzycy na zmianę spinningując i łowiąc na nimfę i kiedy zdawałoby się, nic nie było w stanie przełamać złej passy, w akcie desperacji sięgnąłem po późno wiosenną, jeśli nie letnią przynętę w nadziei, że sprowadzi do mnie wiosnę. Kiedy po kilku rzutach pierwszy „wiosenny” jazik zameldował się w podbieraku, a zaraz po nim „potokowiec” do głowy nasunąć się mogła tylko jedna myśl. Jestem szamanem i potrafię sprowadzić wiosnę, a może po prostu pogrążony w zadumie nad swoimi niepowodzeniami nie zauważyłem kiedy sama do mnie przyszła. Jedno jest pewne . Czuć ją już w powietrzu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *